Tylko taniec

Oglą­da­nie przez publicz­ność w total­nie żenu­ją­cym momen­cie jest czymś, czego więk­szość nor­mal­nych ludzi (i ja jed­nak też) pra­gnie uni­kać. Nie zawsze się to jed­nakże udaje.

O czym prze­ko­na­łam się po ostat­niej lek­cji baletu. czy­taj dalej

Bij mnie jeszcze

Jego gorące i wdzięczne oczy zawi­sły na moich ustach i nie scho­dziły z nich.

Wła­śnie mówi­łam, że znowu nie pozwa­lał mi wyjść z giro, bo nie otwarł ramy, więc podą­ża­łam tam, gdzie było miej­sce. Czyli NIE tam, gdzie wyma­gał nauczy­ciel i kon­kretna figura, którą ćwiczymy. czy­taj dalej

Zawiedzione nadzieje

Kole­żanka powie­działa mi, że czy­ta­jąc face­book zała­muje się cza­sem, a popa­da­nie w stany depre­syjne to norma. Wszy­scy bowiem infor­mują o uda­nych kon­cer­tach, milon­gach, zarę­czy­nach. Wszy­scy są mega szczę­śliwi, speł­nieni, wła­śnie prze­ży­wają naj­lep­sze chwile. Wszy­scy tylko nie ona. czy­taj dalej

Strzeżmy się mesjaszy

Naj­waż­niej­sza jest miłość – oświad­czył, a jego wzrok pło­nął fanatyzmem.

Miłość jest wszyst­kim. Wszystko jest miło­ścią. Daj mi miłość, a dasz mi tango. Nic innego nie jest potrzebne Lu. Tylko miłość. Tańcz ze mną. Tańczmy z miło­ścią. czy­taj dalej