Tango zaczyna się przed tangiem

Kiedy fry­zjer obciął cię tak, że lepiej spę­dzić mie­siąc w domu, naj­le­piej w bun­krze za podwój­nym ryglem, zja­dłaś banana na któ­rego masz aler­gię i twoja twarz wyglą­dała tak, że roz­wa­żasz powrót do woalek i z czy­stych rze­czy została ci naj­gor­sza sukienka, wyj­ście na milongę jest aktem odwagi. Albo samo­bój­czym. czy­taj dalej